| Notes |
Urodził się 25 października 1864 r. w miejscowości Powodów (dawniej Powodowo – wieś i folwark w pow. łęczyckim, par. Leźnica Wielka), z ojca Karola, który był wówczas borowym i matki Marcjanny z domu Rogalskiej. ec jego, nie zwlekając, w 1874 r. w Kłodawie, gdzie pracował jako ogrodnik, pojął drugą żonę i w następnych latach miał z nią liczne potomstwo. Nie wiadomo, czy starsi bracia Augusta, urodzeni obaj w Bierzwiennej – Jan (ur. w 1860) i Bronisław (ur. w 1862), żyli wówczas i czy dożyli dorosłości. -indent: 35.25pt;">W 1885 r. August poszedł do wojska. Zgodnie z obowiązującym w zaborze rosyjskim prawem, do wojska szedł każdy młody mężczyzna, który przed 1 stycznia miał 20 lat. Służba trwała 5 lat, więc August zakończył ją w 1890 r. Nie wiadomo, co robił przed wojskiem i po wyjściu z wojska, ani kiedy i gdzie uczył się zawodu kołodzieja, bo do takiego zawodu się przyznawał, ale nigdy w tym zawodzie nie pracował.le="font-size: 12.0pt; line-height: 115%;">Zbiegiem okoliczności jest, że miejsce w Warszawie, gdzie przyszło żyć przez 74 lata Augusta córce, Jadwidze z rodziną, on poznał gdy był w wojsku. Otóż, w Warszawie na Pradze, przy ul. Grochowskiej róg Mińskiej, w dawnym zajeździe, który jako zabytek istnieje do dziś, stał dłuższy czas oddział wojskowy Augusta i stamtąd udawali się do pobliskiego Rembertowa na manewry. Opowiadał o tym, jak Jadwiga była jeszcze panną w domu i nie wiedziała, że los w to miejsce ją zaprowadzi. W podwórzu dużego, murowanego zajazdu, były również murowane stajnie i po wielu latach Edwin, mąż Jadwigi prowadził tam swoje przedsiębiorstwo – produkował wyposażenie mleczarń i cukrowni. Z rodziną mieszkał w pobliżu, przy ul. Mińskiej. Pamiątką po pobycie Augusta w Warszawie jest zdjęcie w mundurze wojskowym zrobione u fotografa przy ul. Kruczej.e="margin-bottom: .0001pt; text-indent: 35.25pt;">W 1895 r., w wieku 31 lat, August poślubił w Zgierzu Konstancję Malanowską (l. 21) – w związku tym urodziło się 8 dzieci, z czego 5 dożyło starości. Zmarły im córki: Kazimiera zaraz po urodzeniu, Joanna w 4 roku życia i Marta, gdy miała 12 lat."MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; text-indent: 18.0pt;">August nie troszczył się zbytnio o dzieci, o ich potrzeby i przyszłość. Do szkoły ich nie pędził – jak chciały się uczyć, to dobrze, jak nie, to jeszcze lepiej. Zresztą, Kuleszaki do nauki się nie rwali i nigdy nie mieli większych ambicji by dużo mieć i kimś być. Stan posiadania, jaki zdołali w życiu osiągnąć, zadawalał ich a o awans społeczny nie dbali, bo mieli wrodzone poczucie własnej wartości, jako tych, którzy wywodzili się z niegdysiejszych panów szlachty.latach dwudziestych), August miał szansę na duży spadek po kimś ze swej rodziny na Śląsku Pruskim. Przyszło urzędowe powiadomienie, że uczestniczenie w podziale spadku wymaga opłaty sądowej w kwocie 300 zł (były to duże pieniądze). Ojciec Augusta w tym czasie zapewne nie żył, a on był najstarszym po ojcu w rodzinie i prawdopodobnie stąd jego udział w tej sprawie. Niestety, nie skorzystał z możliwości wzbogacenia się, bo nie chciał ani pieniędzy, ani kłopotów z ich uzyskaniem związanych. ent: 18.0pt;">August cenił sobie swoje spokojne, niezbyt dostatnie życie i nie miał zamiaru go zmieniać. Przed II wojną światową, siostra jego żony, Stanisława Hajkowa (z pierwszego męża Gancnerowa), namawiała Konstancję na sprzedaż gospodarstwa w Dąbrówce i kupno domu w Bydgoszczy, gdzie sama miała czynszową kamienicę kupioną za spieniężony majątek w Dąbrówce. August stanowczo się sprzeciwił, choć Konstancji ten pomysł się podobał. I dobrze zrobił, że został w Dąbrówce, bo gdy przyszła wojna i okupacja niemiecka, Hajkowa była wysiedlona z Bydgoszczy i znalazła schronienie właśnie u rodziny mieszkającej w Dąbrówce.n-bottom: .0001pt; text-indent: 18.0pt;"> Prawdziwą pasją Augusta były polowania, które organizował dla swych znajomych – fabrykantów ze Zgierza i ich przyjaciół. Zazwyczaj, po udanych łowach, August gościł znakomite towarzystwo w swym domu na Dąbrówkach, o czym mówiła cała okolica. Po ponad 60 latach od tych wydarzeń, wnuczka Augusta, Ludmiła (córka Jadwigi Kuleszy), pracując w Algierii, spotkała inżyniera, który pochodził spod Piątku i słyszał od swego ojca o Kuleszy z Dąbrówki, jego życiu łowieckim i towarzyskim. line-height: 115%;">Zanim zamieszkał w Dąbrówce, August, przez pewien czas był leśniczym w Łodzi – Kały, oraz dostawcą do sklepów towarów z fabryki Bindera w Zgierzu, gdzie mieszkał z rodziną w latach 1895 – 1903. Resztę życia spędził w Dąbrówce, w majątku swej żony, o który nie dbał i beztrosko wyprzedawał, nie zawsze z pożytkiem dla własnej rodziny.Dąbrówce, w wieku 93 lat i pochowany jest w Zgierzu.
|