"Elza (Elżbieta) Stiller jest pochowana w Warszawie z męzem, ale zmarła w Berlinie Zachodnim (raczej chyba nie w okolicach, bo Berlin byl odcięty) - z tego co pamietam sprowadzili skremowane ciało (ale musze jeszcze zapytać taty, bo byłam dzieckiem i mogłam cos pokręcić). Była dość groźną staruszką, podobno całkowicie pozbawioną poczucia humoru. Po śmierci męża wyjechała z Polski do sióstr w Berlnie Zachodnim i tam zamieszkała. Pozostali Stillerowie wyjechali do Berlina w czasie I wojny swiatowej, tylko jedyna dorosła i już chyba zamężna Ela została na terenach polskich i z nią Gertruda, która nie chciała do Niemiec i w końcu wylądowała u chrzestnego, a potem przyszłego męża. (O tyle to ciekawe, że on rzymski katolik, ona ewangeliczka). W każdym razie Ela była jedyną z sióstr Stiller, którą znałam, bo od czasu do czasu zjeżdżała do Polski.Sądząc z korespondencji berlińskie rodzenstwo już marnie mówiło po polsku. Reinhold pisze jeszcze b. dobrze.
Na cmentarzu ewangelicko-augsburskim sa pochowani także Wyporkowie (Antoni, Aniela, Gertruda, Wojciech i Barbara)" - tekst Anna Straszewska